Sunday, 13 March 2016

Wyzwolone interpretacje

Zmienne me kroki
odmienne twe roki
interpretacje są różne
zdania tak burzne 

wylać wodę spod tej róży 
grzech godny nieczułych tchórzy 

za kreską pióra szaleję
nie, obiecuję, wody nie leję

Przyjmuję postawę bierną
          na lekcjach polskiego
Moja dusza zostaje wierną
      do druku wyzwolonego

L'artiste

Encyklopedii nie umiesz
ludzi nie tolerujesz
krytykujesz społeczne normy
nie patrząc na ich walory

Ciągle czekasz na zesłanie
wiecznie leżysz w trawie
wyglądając tak niezdarnie
często popadasz w bezprawie

W żyłach twych wrze lawa
nie wzrusza cię nic
dla ciebie to nie zabawa
powiedz, ile można pić?!

Skąd wokół ciebie taka wrzawa?
toż nic nie zdziałałeś
papieru zmarnowałeś
Choć raz zasłużysz na brawa?

Peer pressure


Rzeźbi mnie czas i wydarzenia,
głos mojego pokolenia.
I czekając do mego zaćmienia,
ta teoria się nie zmienia.

Rzeźbi mnie bliskich osób parę,
dla nich ustąpię swą wartę.
Mój charakter schodzi na parter,
powoli staje się żartem.

Rzeźbi mnie społeczeństwa natchnienie,
całe ich polityczne zgromadzenie.
Co się trudzą by wywołać przewinienie,
naszych umysłów zatopienie. 

Rzeźbi mnie okrutnie wszystko,
trudno powiedzieć jak szybko.
Nie pamiętam skąd to wynikło,
z mego mózgu zostało powidło.

Ja, jednak, głęboko w mej skorupie,
schowana, w tak zwanej chałupie.
Mówię, że tego nie toleruje,
i udaję, że mam wszystko w dupie!